Bartosz Zaskórski Mchy i Porosty
Mchy i Porosty

Tytuł utworu:
„Martwy pies znaleziony zimą pod cmentarzem”



W jaki sposób wyglądały prace nad utworem? Z jakich narzędzi korzystałeś?
– Do nagrania wykorzystałem syntezator modularny (moduły analogowe oraz cyfrowe). Użyłem modułów: Make Noise, Mutable Instruments, Happy nerding, Strymon, Ornament and Crime oraz zewnętrznego efektu Earthquaker Devices Avalanche Run. Nagranie nie było obrabiane na komputerze.



Przed nagraniami poprosiliśmy o to, aby każdy zrobił małe poszukiwania w tematach somnambulizmu i oniryzmu. Co w takim razie było inspiracją dla twojego nagrania? O czym one są, albo jaka historia stoi za dźwiękami?
– Moje sesje z syntezatorem modularnym mają w sobie coś bardzo wyciszającego, przypominają mi powolne zasypianie w środkach transportu. Zazwyczaj gram przed snem.

Z kolei tytuł pojawił się dwa miesiące po nagraniu utworu. Znalazłem martwego psa pod cmentarzem we wsi Żytno. Było mi go żal, z drugiej strony: cokolwiek mu się przytrafiło, już się nie męczy. Zmarznięty wróciłem do domu ze spaceru, zasnąłem, śniły mi się straszne, męczące sny. Właściwie nie miewam koszmarów, dlatego myślę, że to reakcja na widok psa. W jednym z tych snów zabarykadował się w pokoju u kolegi, ponieważ jego 10-letnia siostra chciała włożyć mi do otworów ciała półprzezroczyste kulki, które wybrałyby mnie od środka. Jedyne, czego siostra się bała to mieszanki majonezu i octu.



Czym dla ciebie jest praca z dźwiękiem i muzyką, dlaczego to robisz?
– Jakimś bliżej nieokreślonym przymusem, tak jak moje rysowanie.


–––––
Mchy i Porosty – projekt Bartka Zaskórskiego. Smutna muzyka elektroniczna ze wsi. Czasem taneczna, a czasem nie. Wydawał w Not Not Fun, Kikimora Tapes, Brutaż, Transatlantyk. Jego najnowszy materiał ukaże się nakładem wytwórni Syntetyk. Oprócz muzyki rysuje, robi słuchowiska i inne rzeczy. Pracuje jako nauczyciel.

https://www.facebook.com/zbaskorski